Instalacja niezbędnych pakietów do zbudowanie sterownika dla karty DVB-S:
Folder roboczy:
Sterownik: (Paczka przeznaczona dla kernela 3.3 pozwala na zbudowanie sterownika i dla starszej wersji. :) )
Kompilacja:
Firmware:
Sprawdzenie czy karta widoczna jest w systemie:
Przy okazji warto sprawdzić czy karta działa zatem instalacja narzędzi:
Skanowanie czyli wyszukanie dostępnych programów:
Próba odtworzenia programu za pomocą mplayer:
Rezozytoria dla xbmc:
Klucz:
Instalacja xbmc oraz pakietów dodatkowych:
Repozytorium dla Tvheadend oraz instalacja:
Konfiguracja Tvheadend:
1. http://IP_kompa_z_Tvheadend:9981
2. Configuration/TV Adapters -> dodaj
3. Add DVB Network by location --> z listy wybieramy naszą pozycję czyli w moim przypadku Astra 19.2E --> nastąpi skanowanie dostępnych transponderów, kolejny krok to:
4.Map DVB Services to channels
Założenia: System FreeBSD 8.2 RELEASE Jeden interfejs sieciowy, jeden publiczny adres IP Natowanie i przekierowanie portów dla Jaili wykonane za pomocą PF (Wystarczy funkcjonalność PF, którą zapewnia jądro GENERIC) Zainstalowany, skonfigurowany Jail np. za pomocą sysutils/ezjail. Edycja pliku /etc/hosts w Jailu (brak tego wpisu spowoduje błędy podczas startu serwera VNC)
Instalacja softu w Jailu: Korzystam z paczek przeznaczonych dla wersji 8-STABLE zatem w pliku /root/.cshrc
i dalej po ponownym zalogowaniu:
Pierwsze uruchomienie serwera:
może i u mnie również kończy się błędem: no free display on jailname Edycji wymaga sekcja sub CheckDisplayNumber w pliku /usr/local/bin/vncserver Stosowny fragment powinien wyglądać tak:
Kompletny plik można znaleźć tutaj. Kolejna próba startu serwera:
ustanowienie hasła, zatrzymanie serwera:
celem edycji powstałego w ~/.vnc pliku xstartup gdzie twm zmieniamy na openbox. Start:
Na porcie 5901 server VNC oczekuje na połączenia od klasycznego viewiera VNC, a na porcie 5801 oczekuje na połączenia od przeglądarki WEB (JAVA) i te porty, a przynalmniej jeden muszą być przekierowane do Jaila.
Program to klasyczny serwer dźwięku przeznaczony do instalacji na domowych serwekach, choć nie tylko. Serwer korzysta (między innymi) z protokołu sieciowego mt-daap czyli tym, który wykorzystuje iTunes zatem dla mnie osobiście to rozwiązanie problemu z odtwarzaniem muzyczki zgromadzonej na zdalnej maszynie w MacOSX.
Główne cechy:
1. Zasoby plików dźwiękowych znajdujące się na domowym serwerku dostępne są dla wszystkich w naszej sieci lokalnej, a także w sieci o czym niżej. 2. Dzięki konwersji w locie mozliwość odtwarzania formatów bezstratnych Ogg, FLAC, ALAC, WMA w iTunes bez niepotrzebnych zabiegów
Instalacja serwera głównie zależy od systemu, ale dla Ubuntu to:
Konfiguracja:
serwera możliwa jest na kilka sposobów
1 Lokalnie czyli w samym Ubuntu edytujemy plik:
Mój wygląda tak:
2. Konfigurację można również wykonać zdalnie z innej maszyny np. wykorzystując protokół Bonjour dostępny w Safari w MacOSX
3. Wpisując w dowolną przeglądarkę:
aby zalogować się do serwera login: hasło: mt-daapd
Panel konfiguracji webowej:
Playlisty mogą być tworzone ręcznie w oparciu o przejrzystego wizzarda lub całkowicie automatycznie w oparciu o pliki m3u
Końcowy efekt widoczny w iTunes:
Zasoby plików dźwiękowych mogą być również odtwarzane za pomocą przeglądarki, (tylko mp3) a to za pomocą wtyczki FirePlay: http://www.vleeuwen.net/tag/firefly
dzięki temu dostęp do zasobów możliwy jest również spoza sieci lokalnej:
W tym momencie warto odznaczyć opcję Zeroconf, która spowoduje instalację avahi wraz z milionem zależności. Ponieważ istnieje alternatywa w postaci mDNSResponder warto z niej skorzystać. Netatalk zainstalowany zatem czas na konfigurację:
Przed linią kończącą plik dodamy:
volsizelimit - to rozmiar dysku przeznaczony na kopie systemu, w przykładzie 70000M Następnie edytujemy plik konfiguracyjny serwera afp:
Na końcu pliku dodamy:
opcja ipaddr określa IP na którym pracuje nasz Jail. Do rozgłaszania w sieci lokalnej obecności serwera afp oraz usługi TimeMachine niezbędny jest mDNSREsponder zatem instalacja:
i konfiguracja, która polega na utworzeniu skryptu do automatycznego uruchamiania po starcie systemu:
Do pustego pliku wkleimy taką zawartość:
niezbędne uprawnienia:
oraz na utworzeniu pliku konfiguracyjnego
z zawartością:
waMA= Mac adres karty sieciowej serwera
Autostart zainstalowanych usług:
oraz uruchomienie usług:
Konfiguracja MacOSX jest w zasadzie tożsama z konfiguracją pod Ubuntu z tą róznicą, że pozwalamy aby obraz dysku został wykreowany przez sam mechanizm TM.
Wraz z premierą Liona oraz Netatalk 2.2 cała operacja dostosowania linuxowej maszyny zrobiła się względnie prosta przynajmniej jeżeli chodzi o podstawową usługę czyli funkcję kopii zapasowych na zdalnej maszynie.
W zależności od konfiguracji naszego Ubuntu mogą wystąpić problemy z zależnościami, jeżeli rzeczywiście wystąpią to dalej w terminalu:
Konfiguracja: Netatalk zainstalowany zatem konfiguracja.
# sudo nano /etc/netatalk/AppleVolumes.default
przed linią kończącą plik dodamy:
# sudo nano /etc/netatalk/afpd.conf
na końcu pliku dodamy:
Restart daemonów:
To tyle, jeżeli chodzi o Ubuntu.
Konfiguracja MacOSX: Próbujemy połączyć się z serwerem afp czyli [b]Finder /Idź/połącz z serwerem[/b]
i tam
Zdalny udział zostanie zamontowany na Biurku zatem w temrinalu
i kreujemy obraz, który będzie stanowił kontener o określonym rozmiarze dla kopii zapasowych.
P.S.
Jeżeli chodzi o samą nazwę obrazu w sieci można spotkać rózne informacje, ale z moich doświadczeń wynika, że wystarczy aby ogólna postać nazwy wyglądała tak:
To w zasadzie tyle, kopie zapasowe powinny wykonywać się automatycznie na zdalnej maszynie, a instalator Liona tak zareaguje gdy w naszej lokalnej sieci wykryje obecność serwera afp oferującego usługę TimeMachine:
W celach eksperymentatorsko poznawczych postanowiłem spróbować instalacji systemu Apple Mac OS X Snow Leopard 10.6.2 na VMware. Przygotowania: Potrzebujemy procesora z obsługą instrukcji SSE3 oraz VT-x Ściągamy paczkę, w której jest zawarta przykładowa struktura dysku, sterowniki do systemu gościa, bootloader oraz kext do uruchomienia fonii. Jako system host wykorzystałem Ubuntu 9.10 oraz VMware Workstation w wersji 7.0.0 build 203739 Uruchamiamy VMware i otwieramy, z wcześniej rozpakowanej paczki, plik Mac OS X Server 10.6 (experimental).vmx W ustawieniach wirtualnej maszyny przechodzimy do konfiguracji i w opcjach CD/DVD wskazujemy z rozpakowanej paczki plik darwin_snow.iso Start wirtualnej maszyny i oczekiwany efekt:
Z dolnego paska narzędzi VMware wybieramy CD/DVD (IDE) / Settings i wkładamy do napędu nośnik z systemem. Dodatkowo w sekcji Device Status zaznaczamy opcję Connected:
Kolejny etap to wybór języka instalacji i w opcji dostosuj (tutaj warto poeksperymentować) pozostawiłem zaznaczoną opcję instalacji języka polskiego. Dalej klasyczna instalacja, która zakończy się rebootem. Reboot nie działa niestety właściwie i system należy startować z pliku darwin_snow.iso Czyli ponowne uruchomienie i instalacja sterowników dla systemu gościa czyli z dolnego paska narzędzi wybieramy CD/DVD/Settings podajemy ścieżkę do obrazu darwin_snow.iso (tam są sterowniki) i zaznaczamy connect, na pulpicie pojawi się ikona, dwuklik...... Następny krok to uruchomienie dźwięku czyli rozpakowanie pliku EnsoniqAudioPCI.mpkg.tar.gz z pobranej paczki oraz klasyczna instalacja. Kilejny krok to instalacja aktualizacji systemu do wersji 10.6.2, którą przeprowadzamy poprzez systemowe SU. Końcowy rezultat:
Istnieje całkiem sporo sieciowych nakładek WebUI na rTorrent'a, ale prawdopodobnie największą uwagę zwraca wTorrent, a to dzięki bardzo milutkiemu i całkowicie" spolszczonemu" interfejsowi. Aby skorzystać z możliwośći jaką daje wTorrent należy zainstalować potrzebne oprogramowanie:
(tutaj drobna uwaga: rTorrent MUSI być zainstalowany z obsługą xmlrpc i własnie tak będzie gdy zainstalujemy go z repozytoriów dla Ubuntu 8.10. Nie wiem dokładnie od kiedy tak jest, ale tak własnie jest, zatem odpada potrzeba instalacji ze źródeł) Zatem:
Tuż po instalacji można sprawdzić czy serwer apache działa wpisując w przeglądarkę:
Tekst It works! świadczy o poprawnej pracy serwera. Następnie tworzymy w katalogu domowym folder public_html:
Następnym krokiem będzie poinformowanie apache gdzie ma "patrzeć", zatem;
Zastępujemy treść tego pliku takim wpisem: (Jako user podajemy własną nazwę użytkownika.)
Dwie ostatnie linijki tego wpisu to przekazanie, (sprzeżenie) rtorrent'a i serwera apache. Następnie restart serwera:
Kolejny krok to utworzenie w folderze domowym katalogów roboczych dla rtorrenta: (stosownie do własnych potrzeb)
oraz pliku konfiguracyjnego:
o takiej treści (to mój przykład, który należy dostosować do własnych potrzeb)
Najistotniejsza jest ostatnia linijka niezbędna do poprawnej pracy wtorrenta. Test działania rtorrenta:
oraz test słuchania
Jeżeli wynik będzie zbliżony do tego:
to jest dobrze. :-)
Zamykamy działanie rTorrenta w sesji screen 'a i przechodzimy do folderu:
wykonujemy:
Pozostaje nadanie odpowiednich uprawnień:
W przeglądarce wybieramy:
Wypełniamy odpowiednie pola i zapisujemy konfigurację. Następnie w celach bezpieczeństwa usuwamy plik:
W przeglądarce wybieramy:
i efekt:
P.S. Większość tutoriali poświęconych wtorrentowi zakłada uruchamianie rtorrenta w sesji screen 'a razem ze startem systemu. Z punktu widzenia działania wtorrenta nie jest to konieczne aczkolwiek instalacja na serwerze np. domowym ułatwia obsługę. Aby spowodować uruchamianie rtorrenta wraz z systemem najlepiej skorzystać z gotowego skryptu, a zatem:
następnie edytujemy skrypt zastępując nazwę user swoją nazwą użytkownika:
nadajemy prawo do wykonania jako programu, umożliwiamy autostart i startujemy.
Podczas następnego startu systemu rtorrent zostanie automatycznie uruchomiony w sesji screen 'a.
Z tego co wiem sporo osób używa tego programu, ale może po przeczytaniu tego poradnika ktoś jeszcze się zainteresuje, a skrypt "wart jest grzechu."
Do głównych zalet tego programu, skryptu można zaliczyć: - prostota instalacji, - równie prosta konfiguracja, - mnogość informacji wyświetlanych na ekranie, - mozliwość dowolnego formatowania wyświetlanych informacji.
Podstawową wadą zaś ( nie skryptu, a zasady działania ) jest fakt, że osoby które chcą skorzystać z niego muszą, powinny (choć wcale niekoniecznie) mieszkać w zasięgu działania serwisu http://weather.yahoo.com
Aby skorzystać ze skryptu i móc otrzymywać dane w formacje XML należy się zarejestrować na stronie
Po udanej rejestracji w mailu zwrotnym otrzymamy: Partner ID i License Key które to dane będą potrzebne do konfiguracji skryptu.
Instalację programu najlepiej powierzyć apt'owi zatem dla Ubuntu 9.10
Klucz:
Dalej klasycznie:
i
Kolejny krok to konfiguracja skryptu zatem:
i
Tutaj wpisujemy dane otrzymane w mailu:
Razem ze skryptem instaluje się przykładowy plik konfiguracyjny dla programu conky czyli conkyrc plus plik szablonu, które to można uruchomić poleceniem:
Jednak wcześniej warto w tym pliku zmienić kod miasta, w którym mieszkamy. Aby odszukać kod miasta udajemy się na stronę
Kod naszego miasta jest widoczny jako końcówka linka np. dla Katowic to PLXX0060
Na podstawie analizy tych plików można w swoim własnym pliku conkyrc uzyskać całkiem ciekawe efekty.
P.S. Przygotowałem do tego skryptu polski plik językowy, który umożliwia wyświetlanie informacji w naszym ojczystym języku. Plik można ściągnąć [url=http://ubuntuforums.org/attachment.php?attachmentid=100630&d=1232562770][b]tutaj.[/b][/url] Po rozpakowaniu folder pl z zawartością należy skopiować do [b]usr/share/conkyforecast/locale[/b]
Efekt: Tak wygląda pogodynka uruchomoina z pliku conkyrc przygotowanego przez autora skryptu:
A tak przygotowana przez jednego z użytkowników:
Na koniec moja skromna propozycja:
EDIT: Ponieważ w Conky od wersji 1.7.2 pojawiła sie możliwość wyświetlania na ekranie grafiki zatem i conkyForecast w wersji 2.09 został wyposażony w taką możliwość, podczas instalacji tej wersji instalują się do /usr/share/conkyforecast/images również obrazki reprezentujące poszczeólne stany pogody. Wykorzystanie sprowadza się do dodania odpowiedniej frazy do pliku conkyForecast.template gdzie:
Przykład:
gdzie: --datatype=WI - grafika stanu pogody -p - położenie x - prawo/lewo y - góra/dół W tym miejscu warto nadmienić, że conky pozycjonuje grafikę od lewej górnej krawędzi okna, które zajmuje oraz to, że grafika nie zwiększa rozmiarów okna.
-s 120x120 - rozmiar grafiki tutaj 120x120 pixeli.
Efekt:
Autorem tego skryptu jest Kaivalagi, a szereg dodatkowych informacji jak i super szczegółowy opis tego programu można znaleźć na jego stronie domowej
Do napisania tego poradnika skłonił mnie artykuł o podobnej treści znajdujący się na szwedzkim forum Ubuntu. http://ubuntu-se.org/phpBB3/viewtopic.php?f=19&t=30454 Jako, że osobiście byłem zainteresowany tematem postanowiłem zbadać sprawę i oto wyniki. Aby conky mógł wyświetlać na pulpicie poczynania rTorrenta ten ostatni musi być zainstalowany ze źródeł i to chyba najtrudnieszy moment tej operacji, ale do dzieła. Jeżeli w systemie mamy zainstalowanego rTorrenta to należy go usunąć, a zatem w konsoli:
Następnie należy zainstalować narzędzia niezbędne do dalszej pracy:
Następnie udajemy się na stronkę twórcy rTorrenta i ściągamy najnowsze paczki. Mój wybór padł na:libtorrent-0.12.4.tar.gz i rtorrent-0.8.4.tar.gz Paczki należy rozpakować np. na Pulpit i w konsoli:
i dalej:
Następny krokiem jest utworzenie w katalogu domowym folderu o nazwie rtorrent_rpc zatem
następnie do pliku konfiguracyjnego rtorrenta czyli najczęściej ~/.rtorrent.rc w ostatniej linijce należy dopisać:
Kolejnym krokiem będzie wizyta na stronie autora skryptu: i pobranie dokładnie tego: xmlrpc2scgi.py autorstwa glenn on 05/23/08 06:02:00. Skrypt należy umieścić w utworzonym folderze, czyli ~/rtorrent_rpc i nadać mu prawo do wykonania bądź to graficznie bądź w konsoli. Następny krok to instalacja paczki:
Teraz kopiujemy ten skrypt:
zapisujemy w folderze domowym pod nazwą skriptet.sh, nadajemy prawo do wykonania jako programu. W dowolnym miejscu pliku configuracyjnego ~/.conkyrc dopisujemy (pamiętając o ewentualnym dopasowaniu ścieżek)linię:
I to w zasadzie tyle, po uruchomieniu rTorrenta i dodaniu zadania otrzymamy widok pracującego rTorrenta. W komentarzach do oryginalnego artykułu znajdują się jeszcze dwa przykładowe skrypty, których analiza pozwoli zorientować się jak najlepiej przystosować skrypt do własnych potrzeb.